RSS
wtorek, 15 maja 2007
Moja firsta PALLEJA
Najpiekniejsza z żon podarowała mi cud miód palellye (niektorzy mowią patelnie:) )

i zamowila potrawkie z kurczaka ,owocUF morza i szafranu z czyms tam :))

Tak o to zaczela sie moja przygoda z wielka palellą.

na początek poszedł kurczak ,po tem pomidory z czosnkiem i przyprawami (pieprz ,papryka i inne kolorki)

puzniej dodalem owocki z morza i duzo wody.

jak juz woda sobie poszla ,to dodalem ryzu z szafranikiem i znowu dodalem wody :))

podczekalem pół godziny i .....

...jeszcze 15 min.

po czym podalem z cytrynką i koperkiem.

a oto efekty.

 

 


smakowalo to ......


...a pozostawie komenty dla najpiekniejszej z żon :)

 

23:40, gupikaowiec2
Link Komentarze (5) »
niedziela, 13 maja 2007
krem "Jak By Co"

Pewnego dnia nie bylo czasu ,wiec zrobilem krem groszkowy

a mianowice ,groszek z piszki wbilem bez skorupki.
zamionchalem blenderem (znaczy sie zmielilem)rozwodnilem bulionikiem i do gara srruuuu !!!.
po paru minutkach dodalem startej galki muszkatułowej i miszanki mleczka z monką ziemniaczaną .
zaprawilem solą i pieprzem ,po czym podalem z grzankami i serkiem

 

 proste jak sracz na budowie a wszyscy byli zadowoleni

pozdrawiam

COOK

22:30, gupikaowiec2
Link Komentarze (2) »
środa, 21 marca 2007
Gul Gul z pyrkami

Czyli indor z ziemniaczkami

Z Gulgula to jeno pierś była ,wiec obsmażoną ,a uprzednio zamarynowana w musztardzie i curry ,wrzuciłem do brytfanki z bulionem i żurawinką
po godzinie podlewania (bulioniku z żurawinką)zagęściłem bułeczką tartą i odrobiną mąki.
Do wszystkiego dodałem młode ziemniaczki i „wołala”.

 

 

Ziuta Wcinala ze az tylko :)) 

 

pozdrawiam

 

COOK Gul Gul Killer :P

 

22:19, gupikaowiec2
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 05 marca 2007
Piróg ściemniony

I co z tego że ruski ,skoro z torebki :))

 

pirogi (po wyjeciu z mrożonki)zostaly podgotowane wedle przepisu na torebce , podane ze skwarkami i warzywkami.

 

podane w miare mało szpetnie i ...

 

...skonsumowane :))

 

a oto efekt (oczywiście przed konsumpcją)

  

 

Pozdrawiam

 

COOK odgrzewacz :) 

22:13, gupikaowiec2
Link Komentarze (2) »
Chyba widziałem Kjujika :))

Kjujik był kupiony w stanie tak zwanym "wyluzowanym" ,czyli oddzielnie korpusik ,oddzielnie łapki.

Poczym zostal zamoarynowany w ziółkach ,musztardzie i winku.

po godzinnym (no moze parogodzinnym)duszeniu został podany z duszoną marchewką i ryżem + winko w którym był duszony.

  

 

prawde mówiąc najlepiej smakował następnego dznia( po tym jak sie jeszcze raz przedusił)

 

pozdrawiam

 

COOK 

 

ps.tego samego wieczoru pies dostał (do żucia ,a jakże)byczego .....

 

tada

....PENISA.

 

dziewczyny nie mialy tegich min :)))))

 

  

 

22:04, gupikaowiec2
Link Komentarze (1) »
sobota, 10 lutego 2007
ĆuĆci

Wćiojaj źrobilem popiśófke i wsiśtkim śie podobalo

Żłobiłem juźne maki i nigiri (maślanna, tunna i palucha krrraaabbbooowwaa)

 najwiećiej pjoblemof było z juźiem ale najpieńkńiejśa ź źon pośłała połade i wsiśtko pośło ćaci ,znaći śie ćući

 

  

 

Do ozdupek zabrakło jeno trawki

Poźdławiam

COOK

 

ps.

 zapomniałem dodac ze foto mejd baj wschodzącą gwiazde polskiej wirtuozerii fotkowej, 

slynnego i wielce szanowanego ROCCO 

14:47, gupikaowiec2
Link Komentarze (3) »
piątek, 09 lutego 2007
Cziken ......Gut

Prawde powiedziawszy to juz nie pamientam dokladnie jak to robilem (opuzniony wpis o 4 dni)

pamientam ze byl kujćiak w grzybkach i sosie sojowym + ryź i warzywka

 

pa pa

 

dzis bedzie cos wypasionego ,ale notka dobiero jutro

 

  

 

ps: dzis bedzie cos wypasionego ,ale notka dobiero jutro

 

 

14:17, gupikaowiec2
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 05 lutego 2007
Kurcze von Nogaj

 

Od dawna nie szamałem kurzej giry, wiec i na nią przyszła pora

 

Girę zamarynowałem w oliwie soli, pieprzu, sosie sojowym i ziołach prowansalskich

Potem siup na rozgrzaną patelnie i po 5 min. obracania (kurzej nogi oczywiście) sru do brytfanki z namoczonymi grzybkami i godzinka z głowy w piekarniku przy 200 stopniach.

Do tego ryż , mizeria i da się zjeść.

 

 

 

 

Najpiękniejszej z żon Nogaj nie przeszkadzał

 

Pozdrawiam COOK

 

 

22:32, gupikaowiec2
Link Komentarze (4) »
czwartek, 01 lutego 2007
Polisz KICZ’n Prodżekt



No i co ja tu mogę komentować

Sami widzicie.

Przecież nie będę opisywał jak robiłem schabowe :)



Pozdrawiam COOK

PS: Najpiękniejsza z żon była zachwycona




12:31, gupikaowiec2
Link Komentarze (14) »
wtorek, 30 stycznia 2007
Risotto a’la „co dziś na obiad „



A wiec (tak tak wiem ze się nie zaczy na zdania od „a wiec”)dzis wpadłem do domu i pouczony przez najpiękniejszą z żon ,stwierdziłem że trzeba coś zrobić z resztką sobotniego farszu do tortilli .

Pogłówkowałem troszkę i „eureka” zrobimy risotto

No to buch ryż na patelnie .Zalany wrzątkiem i dodatkiem wegety (ciągle nie kupiłem kostki:P) ,podgotowany do miękkości. Poczym wymiąchałem to z farszem i voila

PULPA ITALIANA

  





Najpiękniejsza z żon schrupała to z pomidorkami ,i nie marudziła

Pozdrawiam okrutnie pikanciarsko

COOK





22:00, gupikaowiec2
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2